Skrajnie niebezpieczne zachowanie kierowcy w centrum miasta
W ostatni poniedziałek grudnia ubiegłego roku, na ulicach w ścisłym centrum miasta oraz na terenie płyty kieleckiego rynku doszło do skrajnie nieodpowiedzialnego i niebezpiecznego zachowania kierującego pojazdem marki Mitsubishi. 29-latek między innymi umyślnie wprowadzał auto w poślizg, a także dopuścił się szeregu drogowych wykroczeń. Ostatecznie usłyszał on 22 zarzuty, do których przypisane są 154 punkty karne! Mieszkańcowi podkieleckiej miejscowości zostało zatrzymane prawo jazdy, a sprawa trafi do sądu.
29 grudnia ubiegłego roku kierujący Mitsubishi, lekceważąc obowiązujące przepisy ruchu drogowego oraz podstawowe zasady bezpieczeństwa, popełnił szereg wykroczeń. Mężczyzna poruszał się pojazdem po chodnikach, nie stosował się do obowiązujących znaków zakazu wjazdu i zakazu ruchu, a także umyślnie wprowadzał samochód w poślizg.
Najbardziej niebezpieczne zachowanie miało miejsce na płycie kieleckiego rynku. Kierujący umyślnie wprowadził pojazd w poślizg i poruszał się z dużą prędkością. Zachowanie kierowcy stwarzało realne zagrożenie dla zdrowia i życia osób postronnych, które w tym czasie spacerowały po rynku oraz mogło doprowadzić do poważnego w skutkach wypadku.
Kierujący Mitsubishi szybko został zidentyfikowany. Tego samego dnia policjanci dotarli do miejsca zamieszkania 29-latka, lecz go nie zastali. Mężczyzna mając świadomość, że jego zatrzymanie to tylko kwestia czasu, sam zgłosił się do jednego z komisariatów. Ostatecznie 29-latek usłyszał łącznie 22 zarzuty za popełnione wykroczenia, do których przypisane są 154 punkty karne! Mieszkaniec jednej z podkieleckich miejscowości przyznał się do ich popełnienia, lecz odmówił złożenia wyjaśnień. Mężczyźnie zostało zatrzymane prawo jazdy, a sprawa znajdzie swój finał w sądzie.
Apelujemy do wszystkich uczestników ruchu drogowego o rozwagę, przestrzeganie przepisów oraz poszanowanie bezpieczeństwa pieszych. Centrum miasta i miejsca rekreacyjne nie są torami wyścigowymi — każde nieodpowiedzialne zachowanie może mieć tragiczne skutki.
Opr. JB
Źródło: KMP w Kielcach


